niedziela, 24 marca 2013

Roździał 10

*Perspektywa Vicki*
Po wejściu do hotelu udaliśmy się do recepcji gdzie czekał przystojny chłopak . Od razu zaczął patrzeć na Nine za co Nath się wkurzył i ją pocałował przy nim a tamten chłopak spuścił wzrok na co my zaczęliśmy chichotać .
-2 razy pięcioosobowe pokoje poproszę , rezerwacja na Nine Coleman - powiedziała Nina
-Chwila , jak to pięcioosobowe ? - zapytał Max
-Moja menadżerka tak postanowiła - powiedziała Nina i podeszła do tego chłopaka i odebrały karty , które po chwili nam wręczyła
-To my mamy pokoju 612 - powiedziałam
-My mamy 615 - powiedział Tom
-Chłopaki to tylko 3 pokoju dalej - powiedział Kelsey
-Idziemy się odświeżyć i wychodzimy na miasto - powiedziałam i jeszcze każda pocałowała chłopaka i weszłyśmy do pokoju
-Jak tu jest fajnie , biorę łóżko przy balkonie - powiedziała Nina i podeszła do łóżka na które rzuciła walizki
-Ja biorę koło Niny - powiedziała Naressha
-Ja od drzwi - Kelsey
-To ja biorę koło Naresshy - powiedziała Misch
-Czyli mi zostało pomiędzy Kels a Mich - powiedziałam
-Dziewczyny złączmy łóżka , będzie fajniej - powiedziałam i tak zrobiłyśmy
-Mamy 2 łazienki , w każdej jest wanna i prysznic - oznajmiła nam Kelsey
-To do pierwszej niech idzie Nina z Mich , a do drugiej ja z Kelsey i Naressha pójdzie po nas - oznajmiłam dziewczynom na co one się zgodziły
Każda weszła do łazienki i zaczęła się kąpać . Po skończeniu wszystkiego wyszłyśmy w ręcznikach do pokoi  i Naressha poszła się kąpać . 
-Jej , Nina lae masz świetne ciało - powiedziała Kels
-Ta Nath to szczęściarz - powiedziała Misch
-Dziewczyny wy też macie boskie ciała - powiedziała Nina
-Tylko my nie zostałyśmy gwiazdą na okładce "Afrodyta" - powiedziałam
-Dobra , skończmy dyskusje i idźmy się ubierać . najpierw Kels , Misch , Vick , ja i Naressha - powiedziała Nina . Każda wchodziła do łazienki żeby się ubrać i czekała aby można było się umalować . 
Kels założyła to :

Misch to :


Ja to :

 Naressha to :
A Nina to : 

Jak to na Ibizie było gorąco . Potem każda z nas zrobiła sb makijaż , czyli tusz , błyszczyk , trochę pudru , niektóre cień na powieki , kredke do oczu . Wszystkie miałyśmy włosy rozpuszczone z wyjątkiem Niny , która zrobiła koka i na nos wsunęła RayBany . My okularów nie zakładałyśmy tylko wzięlyśmy jakieś drobiazgi i gotowe poszłyśmy do pokoju chłopaków . 

*Perspektywa chłopaków*

-Idziemy się odświeżyć i wychodzimy na miasto - powiedziała Vickii jeszcze każda z nich  pocałowała swojego chłopaka i weszły do pokoju . 
-No to chłopaki chodźmy - powiedział Max
-Robimy tak jak zawsze , czyli zsuwamy łózka - powiedział Nath i tak zrobiliśmy
-Mamy dwie łazienki , to po dwójce wchodzimy . Każda się wykąpał , przebrał i postanowiliśmy trochę się rozpakować . Za jakieś 25 minut usłyszliśmy pukanie do drzwi .
-Proszę - powiedział Tom i do pokoju weszły dziewczyny
-No cześc chłopaki . To co idziemy ? - zapytała Nina
-Tak , jasne chodźmy - powiedział Siva i każdy wziął swoją dziewczynę za ręke i wyszliśmy z hotelu .
*Perspektywa Niny*
Wyszliśmy z hotelu i udaliśmy się w stronę miasta , gdzie ci chwila byłam zaczepiana i proszona a to o autograf , podpisanie płytu lub zdięcie. 
-Chodźmy na zakupy - odezwała się w pewnym momencie Vick
-Świetny pomysł , to idziemy ? - zapytałam
-Dziewczyny to może wy pójdziecie na zakupy a my wrócimy do hotelu ? - zapytał Nath
-No okey , ale jak zrobisz coś głupiego to do mnie nie przychodź - powiedziałam i Go pocałowałam po czym my poszłyśmy w stronę centrum a chłopaki do hotelu
-Dziewczyny mam pomysł - powiedziała Misch
-Jaki ? - zapytałam
-Niech jedna z nas krzyknie coś żeby fanki się do nich zleciały . Krzykniesz Nina ? - zapytała
-Jasne . - powiedziałam
-O MÓJ BOŻE TO PRZECIEŻ THE WANTED ! - krzyknęłam a chłopaki się do nas odwrócili i pokazali że się zemszczą , już chcieli coś krzyczeć ale fanki do nich podbiegły a my w tym czasie uciekłyśmy .
-Świetna akcja kochanie - powiedziała do mnie Misch
-Och skarbie ja wiem - powiedziałam
- Wchodzimy po kolei do każdego sklepu - powiedziałam
Kupiłam sobie taki zestaw  :
 Misch taki :
 Kels :
 Vick :
 Naressha taki :
Po udanych zakupach poszłysmy na kawę i jakieś ciasto . Wracając do hotelu złapali mnie paparazzi .
- Jakie plany masz na ten tydzień ? - zapytał jeden
-jutro zaczynam wywiadem a kończe koncertem , kilka sesji , audycji radiowych i tak będzie wyglądał każdy mój dzień tutaj , a teraz przepraszam , ale śpieszy nam się . 









------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Chciałabym was prosić o komentarze , bo są dla mnie bardzo ważne . 





czwartek, 21 marca 2013

Przeprosiny ;d

JA WAS STRASZNIE PRZEPRASZAM ALE NIE MIAŁAM NETA , BO COŚ TAM Z KABLAMI SIĘ ZROBIŁO . ROŹDZIAŁY MAM NAPISANE TYLKO JE WSTAWIĆ MUSZĘ . MAM DO WAS PROŚBE , JAKBYŚCIE MIELI TROCHE CZASU TO WEJDZICIE NA MOJEGO ASKA I POPYTAJCIE NAWET Z ANONIMA JAK NIE MACIE KONTA. JESZCZE RAZ PRZEPRASZAM I NIEDŁUGO DODAM ROŹDZIAŁ .





Tu macie mojego aska : http://ask.fm/Iza0925

piątek, 15 marca 2013

Roździał 9

*Nadal perspektywa Niny*

Zobaczyłam zupełnie obcą mi kobietę . Na początku ucieszyłam się , że moja mam żyje , ale gdzie ona jest teraz ? To pytanie chodziło mi po mojej głowie .
-To nie jest moja mama - powiedziałam
-Na pewno jest pani pewna ? - zapytała policjantka
-Chyba poznałabym swoją mamę - wykrzyknęłam
-Dobrze , to na tyle dziękuje - powiedział facet w białym fartuchu i zasunął szufladę .
-Chodźmy stąd - powiedziała policjantka i wyszłyśmy na korytarz , gdzie zobaczyłam siedzących na krzesełkach moich przyjaciół, gdy nas zobaczyli szybko wstali .
-A przepraszam - zapytałam jeszcze
-Tak ? - zapytała policjantka
-Skoro to nie była moja mam , to gdzie ona jest teraz ? - zapytałam
-Pani mama leży w tym samym szpitalu co tata . Nie mieliśmy pewności czy jest to na pewno ona , gdyż nie miała żadnych dokumentów przy sobie . - powiedziała do mnie
-Ale kiedy oni zostaną przywiezieni tutaj do Londynu ? - zapytałam i spojrzałam w stronę moich przyjaciół , którzy z uwagą mi się przyglądali .
-Może za 2,3 dni , ponieważ narazie nie mają na tyle siły , żeby wytrzymać to wszystko - powiedziała .
-Aha , a jeszcze coś wiadomo ? - byłam bardzo ciekawa
-Tak , ale chyba pani o tym nie wiedziała . - powiedziała i spojrzała w jakieś papiery
-Ale o czym miałam nie wiedzieć - nagle mi się gorąco zrobiło
-Pani mama była w 2 miesiącu ciązy , ale niestety poroniła . - powiedziała ,a mi się zrobiło słabo . Jak to w ciązy ? Nic mi nie powiedziała ? Jak ja mogłam tego nie zauważyć ? Te pytania chodziły po mojej głowie .
Zobaczyłam , że przyjechała również moja menedżerka . Zrobiło mi się słabo i kobieta chyba to zauważyła , bo szybko zawołala pięlęgniarke , który przyniosła mi wody i posadziła na krzesełku . Widziałam kątem oka jak Nath chciał pobiec ale reszta Go zatrzymała .
-Wszystko w porządku ? - zapytała kobieta w białym fartuchu
-Tak , wszystko jest dobrze . Dziękuje za pomoc i do wiedzenia - powiedziałam do kobiet i pozłam w kierunku przyjaciół
-I co to była Twoja mama ? - zapytała menadżerka
-Nie to była zupełnie obca kobieta , moja mam jest w tym szpitalu co tata . Miałabym rodzeństwo , ale moja mam poroniła , była w drugim miesiącu . - powiedziałam
-Tak nam przykro - powiedział Siva i wszyscy mnie przytulili
-Jedziemy do domy ?- zapytał Nath
-Oczywiście - odpowiedziałam i wyszliśmy
Przed szpitalem było pełno fotoreporterów , którzy zadawali jakieś głupie pytania . Wsiedliśmy do samochodu i po 20 minutach byliśmy w domu gdzie każdy się rozszedł do swoich pokoi , wykończony wszystkimi wydarzeniami . Po wejściu do pokoju pocałowałam namiętnie Natha na co on się tylko uśmiechnął i położyliśmy się do łóżka gdzie wtuleni w siebie usneliśmy . Rano obudziłam się o 6.00 i zobaczyłam , że nikogo nie ma w pokoju . Szybko wstałam poszłam do łazienki gdzie wzięłam kapiel , umyłam włosy swoim malinowym szamponem . Wysuszyłam włosy i je lekko wyprostowałam a grzywke ułożyłam i spryskałam lakierem , żeby się trzymała . Następnie ubrałam się w to :
Nałożyłam krem z pudrem , żeby się nie świecić , usta pociągnęłam arbuzowym błyszczykiem , rzęsy tuszem , zgarnęłam jeszcze podręczną torbę i gotowa zeszłam na dół gdzie wszyscy siedzieli przy stole i jedli śniadanie.
-Cześć wszystkim - powiedziałam i podeszłam do każdego przywitać się buziakiem w policzek a z Nathem namiętnym w usta . Usiadłam koło Natha i zjadłam kanapke z serem i pomidorem . Vicki była ubrana w to :
Naressha miała to :
Kelsey to :
A Michelle to :
Natomiast chłopaki byli ubrani w t-shirty i dresy . Po skończonym śniadaniu chłopaki zamówili taksówki na które nie musieliśmy długo czekać . W pierwszej taksówce jechałam ja z Nathem , w drugiej Vick z Jayem i Max z Michelle a w ostatnim Kelsey z Tomem . Po wejściu do taksówki Nath zaczął rozmowę .
-Nina , my przez te wszystkie wydarzenia oddaliliśmy się od siebie . - powiedział
-Ja o tym wiem , ale obiecuję Ci że wynagrodzę Ci to - powiedziałam i Go pocałowałam
-Kochanie a ujawniamy się czy nie ? Bo na lotnisku bd dużo fotoreporterów . - powiedział i objął mnie ramieniem
-Wiesz co , ujawnimy się na Ibizie już . Bd dużo osób i fotoreporterów to idealnie się dowiedzą . - powiedziałam
-Kocham Cię - powiedział Nath
-Ja Ciebie też - powiedziałam i złączyliśmy się w pocałunku  
Po tym pocałunku jechaliśmy jeszcze koło 10 minut po czym wyszliśmy z taksówki . Wsunęłam na nos swoje okularki i w tym samym momencie do każdej z taksówek podbiegli dziennikarze . Ja  tylko uśmiechnęłam się do Natha , co ten odwzajemnił i odebrałam swoje 2 walizki .
-Nina co będziesz robiła na Ibizie? Jak długo tam będziecie ? Co łączy Cię z Nathanem z The Wanted ? 
Posypały się pytania w moim kierunku na które postanowiłam odpowiedzieć . 
-Na Ibizie będe miała kilka sesji do magazynów , 2 akcje charytatywne , kilka koncertów , będziemy tam całe 2 tygodnie , a z Nathanem nic oprócz przyjaźni mnie nie łączy . - powiedziałam im
-A teraz przepraszam , ale spóźnie się na samolot - powiedział i weszłam na lotnisko gdzie czekali już wszyscy wraz z moim menadżerem . Po odprawie weszliśmy do mojego prywatnego samolotu .
-Witam Cię Nino i Twoich przyjaciół , zapnijcie pasy i życzę miłej podróży - powiedział pilot .
Każdy wykonał Jego polecenie i po 5 minutach ruszyliśmy . Każdy usiadł wraz ze swoją połówką i po minucie zajął się czymś innym . Porozmawiałam chwilę z moim chłopakiem i wtulona w Jego ramię zasnęłam . Obudził mnie ktoś całując po ramieniu .
-Wstawaj kotku - powiedział Nath a ja się tylko uśmiechnęłam
-Już jesteśmy - zapytałam
-Tak - odpowiedział i mnie pocałował . Opuściliśmy samolot ciągle o czymś dyskutując . Przed lotniskiem czekała na nas limuzyna , która miała nas zawieśc do hotelu .
-Ale tu pięknie - powiedziała Michelle kiedy szłysmy do hotelu . My szłyśmy na przodzie a chłopaki z tyłu .
-Oj tak zgadzam się , i tyle tu przystojniaków - gdy to powiedziała to chłopaki podlecieli do nas i złapali za ręce . I takim oto sposobem weszliśmy do hotelu . 







wtorek, 12 marca 2013

Info .

Dla osób które czytają tego bloga .Kilka informacji . :
1.  Pewna osoba prosiła abym dodała funkcje taką aby wszystkie osoby mogły dodawać komentarze , zarówno osoby mające konta jak i anonimy . Spełniłam tą prośbę .
2.Jutro dodam już nowy roździał , na który niektórzy czekają dośc długo , ale zrozumcie szkoła , nauka , obowiązki.
3 . Dziękuje za ponad 1000 wyświetleń . Jest to dla mnie bardzo ważna sprawa , tylko chciałbym aby osoby anonimowe też dodawały komentarze .
4. Od dziś obiecuje odpisywać na każdy wasz komentarz i postaram się wchodzić na wasze blogi do których dajecie mi linki . ;)

To na tyle i proszę aby każda osoba , który przeczyta ten dziewiąty roździał dodała komentarz , bo jest to dla mnie bardzo ważne . Nie chce wprowadzać szantażu typu : "5 komentarzy i nastepny roździał" bo uważam że narazie jest to nie potrzebne . JESZCZE RAZ DZIĘKUJE I PRZEPRASZAM ŻE TAK DŁUGO MUSICIE CZEKAĆ NA NOWE ROŹDZIAŁY . TERAZ OBIECUJĘ , ŻE BĘDĘ JE DODAWAĆ CO 3-4 LUB 4-5 DNI .

piątek, 1 marca 2013

Zawiadomka ;)

Heej ludzie !

Słuchajcie mam do was wielką prośbę a mianowicie z każdym moim wejściem jest coraz więcej wyświetleń , ale komentarzy nie ma. Chciałbym was bardzo prosić aby osoby odwiedzające ten blog dodały komentarz . Nie chodzi mi o jakieś długie , tylko nawet emotke żeby wstawiły albo coś .  Wiem , że ten blog do najlepszych nie należy ale ja się staram , jest to mój pierwszy blog i dlatego . Mam już kilka roździałów tylko muszę je stawić , ale nie mam żadnej motywacji ani nic . Jak blog wam się nie podoba to napiszcie i już nie będę go prowadziła . To na tyle , i piszcie co sądzicie . A i jeszcze jakbyście mogli to wpadnijcie i zapytajcie albo na swoich kontach albo anonimowo : http://ask.fm/Iza0925 . DZIĘKI ;*

niedziela, 24 lutego 2013

Roździał 8

*Nina*
Strasznie było mi smutno z powodu śmierci mojej mamy , że najchętniej bym usiadła i płakała , ale nie mogę . Jutro lecimy na Ibizę , ale nie wiem czy dam rade , bo nie jestem silną osobą . Czemu to spotkało mnie i moją rodzinę ? Muszę jeszcze pojechać do taty , ale on nie jest w Londynie tylko we Włoszech , bo był w jakieś sprawie i na razie nie mam jak Go odwiedzić , ale jakoś się postaram . Po chwili poczułam jak ktoś mnie szturcha .
-Nina , halo ziemia ! - mówił Nath
-Stało się coś ? - zapytałam
-Od 5 minut próbuje się z Tobą porozumieć , a Ty nic . Słuchaj możemy wrócimy do domu ? - zapytał
-Nie ja nie mogę , muszę żyć dalej , to były słowa mojej mamy - powiedziałam i odwróciłam głowę w stronę szyby
-No dobrze , jak chcesz . A gdzie masz łańcuszek ode mnie ? - zapytał Nath
-Wybacz , ale na razie nie chcę nas ujawniać , dlatego Go schowałam do szkatułki , ale zabiorę Go na wyjazd - powiedziałam i złapałam Go za rękę . Po 10 minutach dojechaliśmy pod galerię  , zaparkowaliśmy samochód . Po wyjściu zobaczyliśmy naszych przyjaciół, ale i fotoreporterów , dlatego uśmiechnęłam się szeroko i poszliśmy w kierunku przyjaciół . W połowie drogi zobaczyłam grupkę dziewczyn , które mają koszulkę z moim zdięciem dlatego powiedziałam do Natha :
-Ja do was dojdę , tylko jak załatwię jedną sprawę - powiedziałam i odeszłam w kierunku grupki dziewczyn ,a Nath podszedł do reszty . 
-Cześć dziewczyny - powiedziałam , a one momentalnie się uśmiechnęły
-O boże Nina ! - krzyknęła jedna z dziewczyn i się do mnie przytuliła
-Jak macie na imię  ? - zapytałam
-Ja jestem Nicole , ta brunetka to Tori , blondynka to Emily i druga brunetka Rose - przedstawiła mi je
-Mnie znacie , czekacie tu na kogoś ? - zapytałam
-Podobno co środa przyjeżdżasz na zakupy i chciałyśmy spróbować szczęscia i Cię prosić o zdięcie i autograf - powiedziała blondynka Emily
-To może spełnie wasze prośby , okey ? - zapytałam
-No dobrze to najpierw zrobimy sb zdięcia - powiedziała brunetka Rose
Najpierw zrobiłam zdięcie z Nicole , Tori , Rose i na końcu z Emily , po czym podały mi zdięcie z moim wizerunkiem , które podpisałam ,a na koniec poprosiłyśmy jakiegoś przechodnia o grupowe zdięciie aparatem dziewczyn i moim telefonem , żebym mogła wrzucić na Twittera .
-Dziewczyny podajcie mi swoje nazwy na Twitterze to was zaczepie , co wy na to ? - zapytałam , a one za karteczce zapisały swoje nazwy
-Dzięki dziewczyny , a teraz was przepraszam , bo jestem z przyjaciółmi - powieziałam , jeszcze każdą przytuliłam i poszłam do przyjaciół .
-Masz dobre serce - powiedziała Naressha
-Dziękuje ,a teraz do sklepów . Ja idę z Naresshą i Vicki , a wy razem , jak skończycie to przyjdziecie do nas - powiedziałam i weszłyśmy do galerii .
Cały czas myślałam dlatego to mnie spotkało coś takiego . Moja mama była wspaniałą osobą , a teraz nie ma jej przy mnie . Mój tata leży w szpitalu we Włoszech , pojechałbym do niego , ale nie mogę teraz . Najchętniej zostawiłabym to wszystko i pojechałabym do taty , ale nie mogę , nie mogę zawieść moich fanów . Jutro o 6.00 mamy wylot i dzień należy do nas . Dopiero  we wtorek mam sesję .
Najpierw poszłyśmy do ToShop , potem Zara , New York , Bersheka , H&M , kilka butików i sklepy ze strojami kąpielowymi . Po udanych zakupach wróciliśmy do domu  .
-Nathan . chodź im powiemy teraz . - powiedziałam do chłopaka gdy pakowaliśmy walizki .
-Chcesz tego na 100% ? - zapytał troskliwie
-Tak Nath , chcę tego , jesteś dla mnie naprawdę ważny - powiedziałam i Go pocałowałam
-No dobrze powiemy im jak tylko się spakujemy - powiedział i dokończyliśmy pakowanie . Znieśliśmy walizki na dół , żeby rano tego nie robić . Na dole byli wszyscy zebrani i oglądali jakąs komedię . Jeszcze założyłam łańcuszek od Natha na co ten się tylko uśmiechnął .
-Chcielibyśmy wam coś powiedzieć - powiedział Nath , a wszystkie twarze zostały zwrócone w naszą stronę .
-Słuchamy was - powiedział Max
-Ja i Nath jesteśmy parą - powiedziałam po czym pocałowałam Natha
-Gratulacje młodzi - powiedział Tom i wszyscy zaczęli nam gratulować .
-Tak właściwie to ja też muszę wam coś powiedzieć - powiedział Jay i podszedł przytulić Vicki
-Jesteśmy parą - dokończyła Vicki i Go pocałowała
Wszyscy zaczęliśmy im gratulować po czym usiedliśmy i obejrzeliśmy film do końca i każdy rozszedł się do swoich pokoi . Poszłam do łazienki , wykonałam wszytkie czynności i wróciłam do pokoju . Nathan leżał już wykąpany.
- Pewnie był w łazience na dole - pomyslałam .
-Kochanie tak się cieszę , że się ujawniliśmy , teraz mogę Cię całować ile tylko chcę . - powiedział Nath i złączyliśmy się w pocałunku . Poszliśmy spać . Odwróciłam głowę , bo usłyszałam dźwięk mojej komórki . Kto się do mnie dobija o tej porze - pomyślałam i odebrałam , ale żeby nie obudzić Natha eszłam na dół.
-Czy rozmawiam z panią Niną Colman - zapytał damski głos po drugiej stronie
-Tak , przy telefonie ,a co chodzi ? - zapytałam przestraszona
-Prosimy przyjechać do szpitala przy ulicy..... - powiedziała
-Ale dlaczego , coś się stało ? - zapytałam i zobaczyłam , że reszta stoi na schodach i uważnie mi się przygląda.
-Tak , nie jesteśmy pewni czy osoba , która zginęła w wypadku to pańska mama - powiedziała , a ja zamarłam . Czyli jest szansa , że moja mama żyje .
- Ale jak to ? - pytałam zdezorintowana
-Samochód , który znaleźliśmy należał do pańskich rodziców , ale nie wiemy czy pańska mama tam była , bo równie dobrze tata mógł wracać z kimś innym . Czy ma pani możliwośc przyjechania teraz ? - zapytała , a ja w tym czasie zgarnęłam kluczyki do samochodu i ubrałam buty .
-Tak , oczywiście będę za 15 minut - powiedziałam i się rozłączyłam .
-Jadę do szpitala , bo muszę zdidentyfikować ciało , jedziecie ze mną ? - zapytałam
-Ale jakto przecież twoja mam nie żyje - powiedział Jay
-Właśnie nie mają pewności czy to moja mama , bo równie dobrze moglaby być to inna kobieta . Rozumiecie moja mam może żyć . - powiedziałam i wtedy wszysy pojechaliśmy do szpitala . Wbiegłam jak opetana i od razu zobaczyłam kobietę , która szła w moją stronę .
-Witam , zapraszam panią za mną , tylko proszę aby szła pani sama - powiedziała kobieta , a ja dałam tylko buziaka Nathowi i poszłam za kobietą . Weszłyśmy do pomieszczenia całego białego z wysuwanymi szufladami , a ja poczułam na sobie niewyobrażalne zimno .
-Teraz pokażemy pani ciało i prosimy powiedzieć czy to pani matka , dobrze ? - zapytał mężczyzna w białym fartuchu . Powoli wysunęli szufladę ,a moje serce biło jak oszalałe . Wysunęli szufladę , a ja nie wiedziałam co mam zrobić . Zobaczyłam ....





niedziela, 10 lutego 2013

Roździał 7

*Perspektywa Niny*
Obudziłam się ok. 7.00 i zobaczyłam , że Nath jeszcze śpi to wstałam założyłam jakieś Jego dresy ,a swoje ciuchy spakowałam do torby i wyszłam z pokoju . Skierowałam się do pokoju Jaya , bo tam śpi Vicki i nie myliłam się . Weszłam po cichu i szturchnęłam Vicki .
-Co się stało ? - zapytała
-To ja Nina . Chodź pojedziemy do domu po jakieś rzeczy - powiedziałam , a Vicki wstała i w piżamie wyszłyśmy z domu . Wsiadłyśmy do samochodu i pojechałyśmy do naszego domu . Po wejściu Vick rzuciła się na kanapę , a ja poszłam napić się soku . Po chwili zadzwonił mój telefon .
-Gdzie wy jesteście - wydarł się Max
-Ej ej spokojnie , wstałyśmy rano i przyjechałyśmy się odświeżyć i po jakieś rzeczy - powiedziała Vicki
-A to kartkę już nie łaska zostawić ? - zapytał z ironią Tom
-Zapomniałam , chłopaki no sorki , a kto jest jeszcze z wami ? - zapytałam
-Nasze dziewczyny - powiedział Siva
-Tak tak daj mi Naresshe i to szybko ! - powiedziałam
-No co tam skarbie ? - zapytała
-Zakupy , Ty i ja dzisiaj 15  i nie przyjmuje sprzeciwu - powiedziałam
-Skąd wy się znacie ? - zapytał Nath
-Poznałyśmy się w klubie i jakoś się zaprzyjaźniłyśmy , jakiś rok temu - powiedziałam
A teraz was przepraszam , ale menadżerka przyszła - powiedziałam i poszłam z nią pogadać do kuchni , ale najpierw się rozłączyłam .
Weszłam do kuchni , nalałam sobie soku jabłkowego , a menadżerce pomarańczowego po czym zaczęłyśmy rozmowę .
-Nina wiesz , że będziesz miała sesję w bikini ? - zapytała
-No wiem  i co ? - odpowiedziałam
-Ale ta sesja odbędzie się na Ibizie i z zespołem The Wanted - powiedziała ,a mnie zatkało
-Jak to na Ibizie ? - wydarłam się ,a do kuchni wleciała Vick
-Ibiza ? - zapytała
-Tak i Ty też lecisz , bo Nina tam zaśpiewa - powiedziała
-A chłopaki wiedzą ? - zapytałam i wtedy zadzwonił moj telefon
-Chyba tak - powiedziała i dodała tylko , że wylot jutro o 6.00
-Halo ? - powiedziałam
-Ibiza , my + wy , jutro 5.20 u nas - powiedział Siva
-Naressha jestem za 30 min. i jedziemy na zakupy bierz dziewczyny  - powiedziałam i obie z Vik rozeszłyśmy się do pokoi . Wzięłam prysznic i ubrałam się w to :
Włosy rozpuściłam , na nos załozyłam swoje RayBany ,a do torebki Channel włożyłam komórkę , chusteczki , błyszczy , portfel i jeszcze inne duperele .Gdy stałam przed lustrem przypomniałam sobie o naszyjniku , który zdięłam i włożyłam do szkatułki , bo na razie nie chcieliśmy się ujawniać Nie malowałam się , bo mam naturalną urodę tylko usta pomadką przejechałam i gotowa zeszłam na dól gdzie czekała na mnie Vik ubrana w to :
-No to na podbój Centrum - powiedziała Vick i obie wyszłyśmy i pojechałyśmy pod dom chłopaków . Gdy podjechałyśmy chłopaki i dziewczyny stali pod domem przy samochodach . Obie z Vick wyszłyśmy do nich 
-Nareshha ! - wykrzyknęłam
-Nina ! - też wykrzyknęłam po czym rzuciłysmy się sobie w ramiona
Trwałyśmy w uścisku 5 minut po czym ktoś się odezwał 
-Odbierasz mi dziewczyne - powiedział Siva a ja wytknęłma mu język
-A wy z nami jedziecie - zapytała Vicki odklejając się od Jaya . Ja Nathanowi posłałam uśmiech co on odwzajemnił
-No my jedziemy z wami , bo chcemy popaczeć sobie - poweidział Max
-Macie swoje dziewczyny - powiedziałam i zobaczyłam , że oni posmutnieli 
-Max i Tom zerwali z dziewczynami , później Ci powiem - powiedziała Naressha ,a mi zrobiło się mega głupio . Już chciałam coś powiedzieć , ale zadzwonił mój telefon 
-Przepraszam was na chwilę . - powiedziałam do nich . - Halo ? - zapytałam
-Czy pani Nina Coleman ? - zapytał damski głos , a ja się przestarszyłam
-Tak ,a o co chodzi ? - zapytałam 
-Pani mama nie żyje - powiedziała , a ja miałam łzy w oczach
-Ale co jak to ? - zapytałam . -Przecież rano z nią rozmawiałam - powiedziałam już płacząc ,a po chwili zemdlałam
*Perspektywa Vick*
Nina odeszła od nas , ale stała przodem . Zobaczyłam , że ma łzy w oczach , rozmawiała jeszcze chwilę .
-Co sie stało ? - zapytał Siva
-Nie wiem - odpowiedziałam i zobaczyłam , że Nina zaraz zemdleje dlatego pobiegłam do niej i w ostatniej chwili złapałam . Zaraz przybiegła reszta i zobaczyłam jak robią nam zdęcia , więc Siva z Jayem podeszli do nich ,a w tym samym czasie Nath wziął Ninę na ręce i wniósł do domu , a ja podniosłam telefon . 
-Halo ?- powiedziałam do słuchawki
-Słucham z kim rozmawiam ? - zapytał głos w słuchwce
-Z najlepsza przyjaciółką Niny , prosze powiedzieć co się stało - powiedziałam
-Rodzice Niny mieli wypadek samochodowy . Jej tata jest w szpitalu , ale mama niestety nie żyje . Przepraszam , ale muszę kończyć . - powiedziała i się rozłączyła
Pobiegłam szybko do domu i podbiegłam do Niny , która juz siedziała wtulona w Natha .Przytuliłam się do niej bardzo mocno.
-Tak mi przykro - powiedziałam
Nina wstała i poszła do łazienki .A reszta zapyała so się stało . 
-Rodzicę Niny mieli wypadek . Jej tata jest w szpitalu , ale mam niestety nie żyje - powiedziałam i zadzwonił telefon Niny , ale nie było jej w pokoju to nikt nie odbierał i czekaliśmy na nią w ciszy . Po 5 minutach weszła do pokoju z lekkim usmiechem na twarzy i znowu zadzwonił jej telefon , a ona odebrała . Rozmawiała po czym przyszła do nas . 
-Moja menedżerka dzwoniła i złożyła mi kondolencje po czym chciała przełożyć wyjazd , ale ja się nie zgodziłam , więc chodźmy na te zakupy - powiedziała , a my byliśmy zdziwieni 
-Na pewno , przecież Ty - już chciałam cos powiedzieć , ale mi przerwała 
-Tak wiem , ale muszę żyć dalej - powiedziała
*Nina*
Gdy się o tym dowiedziałam to chciałam wiedzieć jak to się stalo . Poszłam do łazienki i stanęłam przed lustrem . Przypomniały mi się słowa mamy : 'Jeżeli coś by mi się stało pamiętaj , że nigdy Cię nie opuszczę' . Cały czas to sobie powtarzałam i doszłam do wniosku , że nie będę niczego po sobie pokazywać . Wyszłam z łazienki po czym zadzwoniła  moja menadżerka pogadała z nią chwilę , bo ona chciała przełożyć wszystko , ale ja się nie zgodziłam . Później przyjełam od wszytskich kondolencje . 
-Tom , Max mogę was prosic na chwileczkę ? - zapytałam i skierowałam się do kuchni 
-Chłopaki ja was przepraszam , nie wiedziełam o niczym - powiedziałam
-Ale nic się nie stało - powiedział Tom i sie przytuliliśmy
-Dobra jedziemy na te zakupy - powiedziałam i wyszliśmy
Jechałam z Nathem moim samochodem , Jay z Vick , Max i Tom w drugim , a w trzecim Siva z Naresshą . 




środa, 6 lutego 2013

Roździał 6

*Nadal perspektywa Niny*
Poczułam jak samochód się zatrzymuje i otwierają się drzwi . Szofer podał mi rękę i wyprowadził z samochodu , a za chwilę odjechał . A ja tam stałam sama i lekko się bałam , a za chwilę poczułam jak ktoś mnie łapie za rękę i aż ze strachu podskoczyłam .
-Spokojnie to ja Nathan - powiedział mi na ucho , a mnie przeszedł dreszcz . 
-Możemy iść ? - zapytał a ja kiwnęłam głową co oznaczało 'TAK' .Szliśmy po jakiejś kamienistej dróżce . 
-Nathan ? - zapytałam
-Tak ? - odpowiedział
-Daleko jeszcze , bo ja mam szpilki i mi trochę nie wygodnie się idzie - powiedziałam i poczułam jak się unoszę . 
-Nath miałeś mi odpowiedzieć , a nie mnie nieść , jestem ciężka - powiedziałam
-Przestań  ,bo Cię puszczę - powiedział . Szliśmy tak jeszcze przez 5 minut po czym Nath mnie postawił i zdiął opaskę ,a mi aż zaparło dech w piersiach . Staliśmy na łące otoczonej wodą , czyli takiej jakby wysepce z której można było zejść mostem , który był oświecony cały , a woda była przezroczysta.
Na środku leżał duży różowy koc ,a na nim były porozkładane różne przysmaki . 
-Podoba się ? - zapytał się Nath i oparł głowę na moim ramieniu
-Na-a-th tu jest pięknie - powiedziałam i Go mocno przytuliłam
-Chodź na koc - powiedział i wziął mnie za rękę
Drogę na koc pokonałam boso , bo zdięłam szpilki  . Usiedliśmy na kocu  ,a Nath zaczął :
-Wiesz , gdy pisałem karteczkę i mówiłem o ładnej i wygodnej sukience to myślałem , że nie będzie on aż tak ładna - powiedział
-Wiesz , ja zawsze na drugie spotkanie mogę założyć dresy i za dużą koszulkę - powiedziałam i oboje się zaśmialiśmy
-Nie jednak wolę taki zestaw - powiedział i wyjął jedzenie z koszyka po czym zaczęliśmy je jeść .
Gdy już prawi wszystko było zjedzone Nath wstał i złapał mnie za rękę po czym powiedział patrząc mi prosto w oczy :
- Ja wiem , że znamy się zbyt krótko , ale pierwszy pocałunek juz za nami . Może nie znam Cię zbyt dobrze , ale wiem na pewno jedno . Wiem , że Kocham Cię . - powiedział do mnie ,a mnie zatkało . Sam Nathan Sykes wyznaje mi miłość . Kontyunował :
-Nino Colman czy zostaniesz moją dziewczyną ? - zapytał ,a ja nie wiedziałam co powiedzieć , ale właśnie chyba zdałam sobie sprawę , że przez tamten pocałunek na balkonie też Go kocham . W Jego oczach widziałam niepewność . Postanowiłam dać mu odpowiedź .
-Nathan ja chcę być Twoją dziewczyną - powiedziałam po czym złączyliśmy się w pocałunku .
-Więc kochanie mam coś dla Ciebie , odwróc się - powiedział , a ja wykonałam Jego polecenia . Po chwili poczułam , że mam coś na szyji ,a tym czymś był naszyjnik z literką N .
-N jak Nathan ? - zapytałam
-No tak - powiedział ,a ja Go pocałowałam
-Mówimy chłopakom czy nie ? - zapytal
-Może na razie nie zobaczymy czy się sami zorientują . Wracamy ? - zapytałam
-Tak - powiedział . Zaczęliśmy sprzątać , ja wzięłam rzeczy wszytkie włożyłam do koszyka , a Nath złożył koc . Wzięłam do ręki jeszcze szpilki w lewą rękę i koszyk w prawą ,a Nath mnie objął i tak doszliśmy do limuzyny , którą po 30 min. byliśmy w domu .
 *Perspektywa Vicki*
Po tym jak Nina szybko wybiegła z domu , wszyscy spojrzeli na mnie jakby nie zrozumieli co przed chwila powiedziała.
-Gdzie ona tak pobiegła ? - zapytał Tom
-O 12 ma spotkanie z Sel , a później sesja zdięciową dla magazynu Cosmopolitan - odpowiedziałam im
-A no to ok , co robimy ? - zapytał Siva
Za chwilę zobaczyliśmy Natha , który kierował się do drzwi . 
-Ej ej a Ty gdzie ? - zapytałam podejrzliwie
-Muszę załatwić jedną sprawę - powiedział i tyle Go widziałam . Postanowiliśmy , że zagramy w butelkę , ale oczywiście po 15 minutach chłopaki musieli przynieść alkohol , bo takto  'by nie było zabawy' jak to powiedział Max . Graliśmy do 19 po czym każdy był pijany to rozszedł się do swojego pokoju . Weszłam do pokoju razem z Jayem , który tylko pocałował mnie w policzek i poszedł na łóżko . Ja wzięłam piżamę tą co wczoraj miałam na sobie i poszłam się wykąpać . Gdy wyszłam z łazienki Jay spał jak małe dziecko . Położyłam się koło niego , a za chwile poczułam jak kładzie swoją rekę na moim brzuchu .
*Perspektywa Niny*
Weszliśmy z Nathanem do domu Jego i chłopaków , bo mnie do mojego nie chciał puścić . Położyliśmy rzeczy w holu i weszliśmy do salonu ,a tam było tylko kilka butelek po piwach i jedna po wódce .
-No zostawić ich tylko samych na kilka godzin - powiedział Nath
-Chodźmy spać , bo jestem zmęczona - powiedziałam i złapałam Natha za rękę i poszliśmy na górę . Po wejściu do pokoju zaczęłam rozmowę . 
-Skarbie ? - zapytałam
-Słucham ? - odpowiedział
-Dałbyś mi koszulkę , bo nic nie mam - powiedziałam 
-Ale możesz spać w bieliżnie - powiedział
-To dasz ? - zapytałam tak jakbym tamtego zdanie nie usłyszałam . Po minucie otrzymałam niebieską koszulkę , którą wzięłam ze sobą do łazienki . Wykąpałam się , rozczesałam włosy i weszłam do pokoju . Po mnie poszedł Nath , aja w tym czasie się położyłam do łóżka i po chwili zasnęłam . Poczułam tylko ja Nath mnie przytula i jak małe dziecko spałam do rana . 

------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Roździał jest beznadziejny , ale pisany na szybko na laptopie w samochodzie . Byłam u cioci w Krakowie i nie miałam zbytnio czasu na pisanie , bo miałam brata ciotecznego do opieki , więc napisałam teraz jak wracałam samochodem . Osoby czytające proszę o komentarz . 

poniedziałek, 4 lutego 2013

The Versatile Blogger Award

The Versatile Blogger Award

Zostałam nominowana przez ♥♥ Moniś ♥♥ .


Chciałam serdecznie podziękować ♥♥Moniś♥♥

Zasady:

- podziękować nominującemu na jego blogu
- pokazać nagrodę Versatile Blogger u siebie
- ujawnić 7 faktów dotyczących samego siebie
- nominować 10 blogów, które jego zdaniem na to zasługują
- poinformować o tym fakcie autorów nominowanych blogów.



A teraz 7 faktów o mnie : 

1. Mam 2 siostry . Kasia i Natalia
2.Moja najlepsza przyjaciółka to Paula
3.Kocham taniec ♥
4.Mam duużo blogów o różnych tematach . 
5.Najlepiej mi się piszę przy piosenkach The Wanted
6.Zaczęłam pisać w zeszłym roku , ale tego nie ujawniałam
7.Gdy nie ma nikogo w domu to włączam muzykę na fula i robię głupie rzeczy . 

Blogi , które nominuję to :
1.http://i-foundyou-girl.blogspot.com/2013/02/the-versatile-blogger-award.html#comment-form

2.http://opowiadanie-o-the-wanted.blogspot.com/

3.http://przygoda-z-thewanted.blogspot.com/2013/02/rozdzia-10.html#comment-form

4.http://i-feel-invincible.blogspot.com/2013/02/the-versatile-blogger-award.html

5.http://thewantedstoryyy.blogspot.com/2013/02/rozdzia-73.html?showComment=1359999269173#c1931266916481085234

6.http://youaremy-reason-and-strength-laurenxd.blogspot.com/2012/12/rozdzia-45.html#comment-form

7.http://bozycietodrogauslanarozami.blogspot.com/

8.http://jessica--montez.blogspot.com/

9.http://with-the-wanted.blogspot.com/

10.http://ifoundyou-thewanted.blogspot.com/

piątek, 1 lutego 2013

Roździał 5

*Perspektywa Niny*
Po niecałych 20 minutach dojechałam pod studio gdzie miała być sesja . Weszłam do budynku , a tam powitali mnie wszyscy . Weszłam na plan i od razu zajęły się mną stylistki . Do pierwszych zdięć pozowałam w tym i takiej pozie :
                                         
+
Drugie zdięcie i poza :

+
Trzecie :
 +
-Nina te zdięcia wyszły bosko ,a teraz robimy ostatnie okładkowe - powiedział fotograf
-No dobra , przebiorę się i już - powiedziałam i poszłam zmienić strój
Zdięcia okładkowe : 
 +
Jak oglądałam te zdięcia to wszystkie były bardzo fajne , ale jednak okładkowe spodobało mi się najbardziej . 
-No no Nina Twoje zdięcia nie wymagają zbyt dużego retuszu - powiedziała fotograf
-Przesadza pan na pewno musi być , bo nie jestem idealna - odpowidziałam 
-Nie mów mi pan , Christopher mówi mi - powiedział
-No dobrze , Nina - odpowiedziałam
-Z Tobą mi się pracuje najlepiej , bo nie marudzisz , że strój nie pasuje , albo złe oświetlenie i tak dalej , a teraz wybacz , ale zdięcia muszę przesłać wydawnictwu - powiedział
-No dobrze to ja nie przeszkadzam i już też lecę do domu , bo jest 17.00 , a jestem zmęczona , cześć . - powiedziałam i wyszłam z budynku . Stanęłam i wciągnęłam po czym pojechałam do domu . Po wejściu do domu zdięłam buty i skierowałam się do salonu , a tam na stoliku zobaczyłam karteczkę . Jej treść brzmiała :
Droga Nino
Wiem , że możesz być zmęczona , bo był to dla Ciebie trudny dzień , ale jest jeszcze jedna sprawa , która nie może czekać . O godzinie 19:00 pod Twój dom podjedzie czarna limuzyna , która zawiezie Cię do niespodzianki . Ubierz coś wygodnego a jednocześnie ładnego . Czekam z niecierpliwością . 
Nathan ;*
Patrzyłam się w tą kartkę z 5 minut , po czym zerknęłam na zegarek 17:30 . Mam jeszcze trochę czasu , więc poszłam do kuchni , zrobiłam sobie dwie kanapki z nutellą i wlałam soku pomarańczowego po czym zjadłam , była godzina 17:50 , więc poszłam na górę . Stanęłam w garderobie i nie wiedziałam co ubrać . W końcu wybrałam ten zestaw :
Położyłam do na fotelu i poszłam do łazienki . Napuściłam gorącej widy do wanny i wlałam mojego ulubionego płynu do kąpieli o zapachu maliny , następnie umyłam włosy szamponem o tym samym zapachu . Umyta wyszłam z wanny i zaczęłam suszyć włosy . Włosy postanowiłam , że zostawię na koniec . Jeszcze pomalowałam paznokcie u rąk na kolor taki sam jak sukienka . Czekałam 10 minut aż wyschną . Weszłam do garderoby i założyłam przygotowaną sukienkę i pierścionek , postanowiłam , że buty założę na końcu . Weszłam do łazienki i wyprostowałam włosy . Spojrzałam na zegarek a tam 18:45 . Szybko wzięłam buty i torebkę w rękę po czym zbiegłam do swojego pokoju , w którym włożyłam to torebki telefon , chusteczki , błyszczyk . Miałam jeszcze 10 minut ,a nie miałam makijaży to szybko pomalowałam rzęsy tuszem wydłużającym i pogrubiającym , na powieki nałożyłam turkusowy cień , a usta pociągnęłam moją krwistą czerwoną szminką . Wzięłam buty i zbiegłam na dół , była 18:58 . Założyłam buty i przejrzałam się w lustrze , zadowolona uśmiechnęłam się . Usłyszałam dzwonek do drzwi , otworzyłam , a za nimi stał szofer  , który wziął mnie pod rękę i zaprowadził do limuzyny , jeszcze przed czym zdążyłam zamknąć drzwi . 
-Przepraszam , ale pan Sykes kazał zawiązać pani tą opaskę na oczy . - powiedział
-No dobrze , to proszę - powiedziałam i za chwilę widziałam tylko ciemność . Szofer pomógł mi wejść do limuzyny po czym odjechaliśmy . 




------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam , że taki krótki , ale wróciłam o 22:00 zmęczona , bo byłam na zakupach w Warszawie . Jutro roździał będzie dłuższy . Mam prośbę do osób , które czytają to gówno . Zostawcie po sobie jakiś komentarz , bo codziennie jak wchodzę to wyświetleń przybywa , ale komentarzy nadal jest mało . Niektóre dziewczyny , które prowadzą bloga stosują tzw.szantaż . Np. 3 komentarzy i kolejny roździał , aja tego chyba nie będę stosowała . JESZCZE RAZ PROSZĘ O ZOSTAWIENIE KOMENTARZU ! Dziękuje ;*


czwartek, 31 stycznia 2013

Rozdział 4 .

*Perspektywa Vicki*
Gdy Nathan z Niną poszli na górę wymieniliśmy się spojrzeniami i każdy rozszedł się w swoją stronę . Po wejściu do pokoju Jaya :
-Jay mógłbyś mi pokazać łazienkę , bo chcę się wykąpć ? - zapytałam
-No oczywiście panienko , są to tamte drzwi , a ja pójdę do Nathana - powiedział i wyszedł 
Ja w tym czasie wzięłam z torby piżamę i weszłam do łazienki . Napuściłam gorącej wody do wanny i się całkowicie oddałam . 
                 W tym samym czasie u Jaya :
Skierowałem się do pokoju młodego i bez pukania (jak mam w zwyczaju)weszłam , a tam kurwa co ? SUPRAJS ! Nie żartuje zobaczyłam jak młody obejmuje Ninę i se tak słodko śpią . Chciałem wejść do łazienki , ale wpadłem na szafkę przez co młody się obudził .
-Jay ? - zapytał
-Nie kurwa Matka Teresa z kalkuty - odpowiedziałem z sarkazem
-Co chcesz ? - zapytał
-Mogę skorzystać z Twojej łazienki , bo w mojej jest Vick ? - zapytałem
-No jasne , że możesz - powiedziałem i zobaczyłem znikającego za drzwiami Jaya . 
Wszedłem do łazienki , wykonałem podstawowe czynności i po cichu wyszedłem do swojego pokoju . 
Wszedłem do pokoju i zobaczyłam Jak Vicki leży na podłodze pod jakimiś kocami .
Nie no kurwa tak być nie będzie !  - pomyślałem i podeszłem do niej
               Perspektywa nadal Vicki:
Poczułam jak ktoś mnie podnosi , przestraszona się obudziłam i zobaczyłam Jaya . 
-Co Ty robisz ? - zapytałam
-To chyba ja muszę zapytać Ciebie o to samo !? Co Ty robiłaś na podłodze ? -zapytał mnie
-Spałam ? - odpowiedziałam 
-Ale czemu nie na łóżku ? - zapytał
-Bo Ty śpisz tam !? - powiedziałam lekko zdenerwowana
-A co boisz się mnie ? - powiedział podchodząc bliżej 
-No po tym dzisiejszym pocałunku  , ohhh jak całowałeś - rozmarzyłam się i za chwilę poczułam coś na ustach ,a już wiem to Jay . Pocałował mnie ,aaaaaaaaaa !
-I jak ? - zapytał
-A no bardzo dobrze , zdałeś - powiedziałam
-Mam pytanie do Ciebie - powiedział
-Słucham Cię uważnie - odpowiedziałam
-Victorio Smith czy zostaniesz moją dziewczyną tu i teraz ? - zapytał ,a ja stałam tam i nie mogłem nic wydusić aż w końcu szczęsliwa rzuciłam się na niego i zaczęliśmy się całować . Położyliśmy się na łóżku i wtuleni w siebie zasnęliśmy . 
*Perspektywa Niny*
Obudziły mnie promienie słońca grzejące prosto . Usiadłam na łóżku i spojrzałam na budzik i spadłam z łóżka . 10:20 . Szybko się podniosłam wzięłam jakieś dresy i koszulkę z krzesła Natha , ładnie pachniała , czyli uprana . Weszłam do łazienki , szybki prysznic bez umycia włosów , wytarlam się założyłam wczorajszą bieliznę i weszłam do pokoju i spojrzałam na zegarek 11:00 . Cholera - pomyślałam , szybko zgarnęłam torbę z rzeczami i jak poparzona zbiegłam po schodach . W salonie byli wszyscy to podeszłam przytuliłam się z każdym tylko Nathowi dałam buziaka w policzek . 
-Vicki masz klucze dodomu ? - zapytałam zakładając buty 
-Mam a Ty gdzie lecisz - zapytała podejrzliwe
-I do tego w moich ciuchach ? - zapytał oburzony Nath
-W Twoich ciuchach , bo nie mam innych , oddam ci je później , a na spotkanie z Seleną - powiedziałam
-O której będziesz ? - zapytał Max
-Nie wiem , bo mam sesje zdięciową do magazynu Cosmopolitan . Jeszcze jakies pytania , bo się śpieszę ? -zapytałam
-NIE ! - odpowiedzieli zgodnie i wybiegłam z domu . Wsiadłą do mojego kochanego samochodziku i ruszyłam z piskiem opon
Po 15 minutach byłam w domu , ale dlatego że pędziłam jak szalooona . Wbiegłam do domu i skierowałam się do garderoby . Była 11:20 , więc szybko ubrałam się w to :
Rozpuściłam włosy , poprawiłam makijaż i wyszłam z domu . Gdy dojechałam pod kawiarnię zobaczyłam Selenę ubraną tak : 
Przywitałam się z nia byźakiem w policzek i obie zaczęłyśmy się smiać , bo miałyśmy takie same spódnice . 
-Skarbie zobacz jutro będziemy w gazetach - powiedziała do mnie Selena i skinęła głową w prawo . Zobaczyłam jakiegoś fotograf , który robi nam zdięcia . Weszłyśmy do środka ja zamówiłam zwykłą kawę z mlekiem i sernik na zimno , a Selena Machiatto i sernik na zimno tak jak ja . Gadałyśmy chyba z dwie godziny po czym powiedziałam Selenie , że muszę już jechać , bo mam sesje . Pożegnałyśmy się ,a ja pojechałam od razu na plan gdzie miała odbyć się sesja . 




środa, 30 stycznia 2013

Roździał 3

Po 30 minutach dotarłyśmy na miejsce . Drzwi otworzył nam Nathan ,a ja o mało co , abym tam zemdlała .
-Cześć dziewczyny - przywitał się Nathan po czym wpuścił nas do środka
Weszłam jako pierwsza i poczułam coś mokrego na dekolcie , a za chwilę się zorientowałam się , że dostałam jajkiem . Reszta wybuchnęła śmiechem .
-Przepraszam , chciałem w Nathana , bo myślałem , że wejdzie pierwszy - zaczął się tłumaczyć Max
-Ej , spokojnie , a z Tobą się policzę później - powiedziałam i wskazałam na Nathana
-A czemu ze mną ? To nie ja rzuciłem - zaczął Nathan
-Ale Ty miałeś dostać ,a dostałam ja i do tego teraz mam jajko w staniku , więc Kelsey mogłabyś mi pokazać gdzie jest łazienka i gdzie możemy zostawić rzeczy co nie Vicki ? - zapytałam i się odwróciłam , ale nie było tam nikogo oprócz Naresshy
-Choć ja Cię zaprowadzę - powiedziała Nathan i wziął ode mnie torbę
-Młody Ty się nie podlizuj , bo i tak Ci się oberwie - powiedziała Tom i razem z resztą zaczęli się śmiać
-To w końcu mnie ktoś zaprowadzi do jasnej cholery do tej łazienki , bo zaraz to jajko mi się zsunie do spódnicy - wybuchnęłam , a reszty miny były bezcenne
-Chodź - powiedział i wziął mnie za rękę Nath , a mnie przeszedł miły dreszcz
Po chwili weszliśmy do jak mniemam do pokoju Nahana .
-Rozgość się - powiedział i się uśmiechnął
-Ale to nie jest Twój pokój ? - zapytałam się
-No tak , chyba , że wolisz spać w pokoju Maxa ? - zapytał się ,a ja popatrzyłam z miną 'WTF?'
-Chodzi o to , że Max jest , no yyy emmm - nie mógł się wysłowić
-No powiedz jaki jest Max !? - wydarłam się
-No zboczony !- powiedziała , a ja zamarłam
Spać ze zboczonym Maxem czy z Nathanem . Hmmm ? Nie no kogo ja oszukują . Odpowiedź jest prosta , że Nathan .
-O czym tak myślisz ?- zapytał Nathan
-A o tym czy pokażesz mi łazienkę , bo chcę zmienić ciuchy - odpowiedziałam
-A łazienka to te drzwi  ,  czekam na dole - powiedział i wyszedł
Ja weszłam do łazienki , zdięłam bluzkę i starłam to okropne jajko . Przebrałam się w to :
Włosy poprawiłam i zeszłam na dół . Zobaczyłam , że Nath mi się przygląda , więc się uśmiechnęłam tylko do niego co on odwzajemnił . 
-Co tak długo ? - zapytał Siva
-Yyy , normalnie ,ale to jajko nie chciało zejść , a tak apropo to Nathan jutro dajesz mi jakieś ciuchy , bo te które miałam na jutro mam teraz na sobie - powiedziałam i usiadłam koło wszystkich
-Grasz w butelkę ? - zapytała Michelle
-No mogę zagrać - powiedziałam i miałam kręcić , wypadło na Vicki
-Więc kochanie Ty moje najdroższe , misiaku słodki , słońce Ty moje już chciałam coś powiedzieć ,ale Max mi przerwał
-Dobra już nie mów tak do mnie , bo się podniecę ,a teraz zadanie dla Vicki - powiedziała ,a ja zaczęłam się śmiać
-Vicki pocałuj , hmmmm , JAYA ! - wykrzyknęłam i szczęśliwa aż się podniosłam ,ale nie na długo , bo się zachwiałam i wpadłam Nathanowi na kolana 
-Ooo , Nina , szybka jesteś - powiedział Tom na co reszta zaczęła się śmiać ,a ja się leciutko uśmiechnęłam do Natha , co on odwzajemnił
Vick podeszła do Jaya , usiadła mu na kolanach i złączyli się w pocałunku po czym kręciła Vicki i wypadło na Natha 
-Więc Nath to nie będzie bardzo trudne , dlatego pocałuj Ninę - w duchu jej dziękowałam , ale jak zobaczyłam minę reszty to poczułam Motylki w brzuchu ? Że co kurwa ?  , prędzej pojadę do Betlejem niz poczuję motylki w brzuchu
Nathan wstał podszedł do mnie , złapał mnie za rękę , żebym wstała po czym mnie położył ręce na moich biodrach i mnie pocałował . Na początku całował delikatnie jakby bał się , że mnie skrzywdzi ,ale jak zaczęłam pogłębiać pocałunki to on też . Po chwili przerwały nam brawa i okrzyki radości wydawane przez resztę . Oderwaliśmy się od siebie i popatrzyliśmy głęboko w oczy i usiedliśmy koło siebie w kółku . 
-Całowaliście się całe 2 minuty . - powiedział Jay z zegarkiem w ręku
-Zazdrościsz ? - zapytał po czym odpowiedzi już nie usłyszałam
Graliśmy jeszcze godzinę , po czym wstał Siva , Tom i Max . Popatrzyliśmy się na nich dziwnie ,a oni wyszli do kuchni i pochwili każdy miał coś w pudełku. Po chwili zaczął Tom
-Droga Victorio proszę Cię wstań i podejdź do nas - powiedział Tom
-Jesteś tu po raz pierwszy i nie ostatni -spojrzał na Jaya po czym kontyunował
-Jay jest odpowiedzialny , ale prosimy Cię i Jaya o to , aby w nocy było cicho , bo my będziemy chcieli się wyspać. Po czym dał Vicki prezerwatywy ? Popatrzyłan na niego z miną WTF ?
-Spokojnie Nina , zaraz Ty też dostaniesz - powiedział Siva
-Vicki usiądź na miejscu i zapraszam Ninę - powiedział Max , a ja wstałam i podeszłam do nich. Tom podał mi pudełko i już chciał coś mówić ,ale mu nie pozwoliłam
-Rozumiem , że mamy z Nathem być cicho w nocy i uważać , bo jestem niepełnoletnioa tak ? - zapytałam
-Tak - powiedział Max
-To skoro mam nie uprawiać seksu to do cholery po co mi prezerwatywy ?- zapytałam Sivę
-Na wszelki wypadek - powiedział . Ja podeszłam do Toma odchyliłam mu spodnie i wrzuciłam pudełeczko do środka
-Tobie się to lepiej przyda ,a teraz dobranoc - powiedziałam i poszłam do pokoju . Podeszłam do walizki w celu wyjęcia piżamy , ale jej tam nie miałam
-Kurwa ! - powiedziałam do siebie  . Usiadłam na podłodze i zakryłam twarz rękoma . Po chwili wszedł Nathan i podbiegł do mnie
-Co się stało ? - zapytał
-Nie nic , tylko zaraz wracam - powiedziałam i chciałam wyjść ,a le Nathan mnie zatrzymał
-Gdzie i po co idziesz ? - zapytał (znowu)
-Idę do którejś z dziewczyn po cos do spania , po zapomniałam piżamy
-Nie wygłupiaj się , ja Ci coś dam , chodź - powiedział i podszedł do szafy
-No dobrze ,a le nie będzie to żaden kłopot ? - zapytałam 
-Oszalałaś . Kłopot , żeby dać Ci koszulkę , dla mnie to przyjemność - powiedział i wręczył mi białą koszulkę z napisem 'LONDON' 
Weszłam do łazienki , napuściłam gorącej wody do wanny i kąpletnie się zanuzyłam . Po 20 minutach wyszłam i okryłam się ręcznikiem . Rozczesałam swoje włosy i założyłam koszulkę Natha . Sięgała mi ledwo za pośladki , no ale lepsze to niż spać nago . 
Weszłam do pokoju i nigdzie nie widziałam Natha , to postanowiłam , że pójdę do kuchni poprosić o sok . Zeszłam do kuchni i zastałam tam Maxa , Toma i Sivę o czymś rozmawiających
-Chłopaki mogłabym prosić o szklankę soku - zapytałam i wszyscy się automatycznie na mnie spojrzeli
-Ooo , Nina jasne , że tak - powiedział Siva i podszedł do lodówki 
Czułam na sobie wzrok chłopaków . Ktoś zakrył mi oczy , a ja aż podskoczyłam. 
-Myślałem , że zasnęłaś - powiedział Nath i w tej chwili Siva podał mi sok . 
-Ej młody ja to bym na Twoim miejscu nie pozwolił spać jej w moim pokoju - powiedział Tom
-Dlaczego ? - zapytał Nath
-Gdzie Ty masz oczy człowieku ? Przed Tobą stoi dziewczyna w samej koszulce - powiedział Max i się uśmiechnął do mnie zadziornie
-Ja idę na górę Nathan - powiedziałam i poszłam na górę
Weszłam do pokoju  i podeszłam do balkonu , który otworzyłam .Podeszłam do barierki i zaczęłam myśleć . 
Czy to nie dzieje się zbyt szybko . Dopiero co poznałam Nathana i już się z nim całowałam . Teraz jeszcze stoję u niego na balkonie w samej koszulce . Za każdym razem gdy Go widzę mam ochotę podejść i wpić się w te Jego usta , które są słodkie . Gdy tak myślałam to poczułam czyjś oddech na swoje szyi , przestraszona się odwróciłam i zobaczyłam Nathan , który patrzył na mnie z pożądaniem . Zaczął się do mnie zbliżać , a ja się cofałam do tyłu . Nagle napotkałam barierkę . 
-Nie bój się - wymruczał mi do ucha Ntahan ,a ja myślałam , że umrę z podniecenia
-Czy to nie dzieje się zbyt szybko ?- zapytałam się Go i w odpowiedzi dostałam buziaka . Zaczęliśmy się całować , najpierw niewinnie ,ale z każdą sekundą Nathan pogłebiał pocałunek . Po skończonym pocałunku Nathan mocno mnie do siebie przytulił i weszliśmy do pokoju gdzie wziął mnie na ręce i położył na łóżko i zniknął za drzwiami łazienki . po 10 minutach wszedł do pokoju w samych bokserkach na co ja się zarumieniłam . Wziął jakieś koce i położył się na podłodze .
-Dobranoc - powiedział i zgasił lampkę . Ja lekko zdenerwowana podeszłam i zapaliłam światło . Stanęłam nad nim . 
-Nathanie Jamesie Sykesie czemu do jasnej cholery śpisz na podłodze ? - zapytałam
-Nie chcę ,żebyś czuła się nieswojo - powiedziała . Wyciągnęłam do niego ręke i oboje położyliśmy się na łóżko . Odwróciłam się do niego plecami i po chwili poczułam Jego ciepłe dłonie na swoim brzuchu . I w takich pozycjach zasnęliśmy . 



wtorek, 29 stycznia 2013

Roździał 2 ;*

*Perspektywa Niny*
Zobaczyłam , że za mną stoi całe The Wanted . Gdy się odwróciłam wszyscy na mnie spojrzeli , a ja się zarumieniłam . Pierwsza na dywan weszła Selene , stała tam ok. 5 min. po czym wciągnęła mnie , żebym z nią zapozowała , więc zgodziłam się . Kątem oka zobaczyłam , że patrzy się na nas Taylor Swift . Po chwili zostałam sama . Zrobiłam kilka poz i poprosiłam The Wanted o kilka zdięć . Pierwszy zgodził się Nathan . Poszłam na miejsca i usiadłam . Po jakichś 30 min. zaczęło się . Wszyscy zaczęli bić brawo kiedy na scenę wszedł organizator . Po przemowie , która trwała 10 min. poprosił mnie na scenę , abym zaczęła koncert . Weszłam i zaczęłam śpiewać piosenkę Euphoria . http://www.youtube.com/watch?v=Ie3TH6Xy36k . Gdy skończyłam śpiewać dostałam wielkie brawa . Cała impreza trwała ok.5godz. Po imprezie pożegnałam się z Seleną i umówiłyśmy się , jutro na kawę o 12:00 . Za chwilę podeszli do nas chłopacy z The Wanted i zaprosili nas na noc . Zgodziłyśmy się . :
-Tylko , że chłopcy my muismy jechać po jakieś ubrania - powiedziałam
-No to nie ma żadnego problemu , mogą z wami jechać dziewczyny nasze ? - zapytał Siva
-No tak , ale po co ? - zapytała Vicki
-Pojadą z wami , wy się spakujecie , a że one znają drogę to przyjedziecie z nimi , a my w tym czasie przygotujemy wszystko . Co wy na to ? - zapytał Max
-No dobra to idziemy  dziewczyny - powiedziałam i wyszłyśmy z budynku . pomachałam kilku reportem po czym wsiadłyśmy do limuzyny i odjechałyśmy do naszego domu . Po 20 minutach byłyśmy na miejscu .
-Wow , to naprawdę wasz dom ? - zapytała Michelle
-Nie nasz tylko jej , bo ja tu tylko mieszkam jako lokatorka - powiedziała Vicki za co oberwała w ramię .
-Dziewczyny wejdziemy czy będziemy tak stały ? - zapytałam i ruszyłyśmy do domu
- Naressha chodź ze mną , a Michelle i Kelsey z Vicki - powiedziałam i weszłyśmy do mojej garderoby
-Kurcze większa od moej - powiedziała Naressha i obie się zaśmiałyśmy  . Spakowałam do torby podróżnej piżamę , czystą bieliznę , szczotkę do włosów , ciuchy na zmianę na jutro i jeszcze kilka rzeczy . :
-Wybacz mi na chwilkę , ale pójdę się przebrać . Skorzystaj z laptopa leży za Tobą - powiedziałam i weszłam do łazienki . Przebrała się w to :
Było ciepło , bo mieliśmy maj . Włosy spięłam w luźnego koczka ,a tamten makijaż zmyłam i nałożyłam tylko tusz , błyszczyk i kremu nawilżającego . Gotowa weszłam do pokoju i powiedziałam , że możemy już iść . Jeszcze oprowadziłam Naresshe po naszym domku . Byłam pod wrażeniem . Zeszłyśmy na dół , a tam czekały na nas dziewczyny . Vicki przebrała się w to :
Włosy miała spięte w wysokiego kucyka . 
-Oprowadziłam dziewczyny już - powiedziała do mnie Vicki
-No dobra , to co jedziemy ? - zapytałam . Wyszłyśmy na zewnątrz , zamknęłam drzwi i pojechałyśmy do chłopaków .







------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Przepraszam , że taki krótki , ale dopiero zaczynam i chcę sobie to jakoś rozłożyć . Następny roździał będzie dłuższy obiecuję . Jeżeli macie jakiś pomysły tzn . zabawne sytuacje , jakieś akcje , które mogę dodać do opowiadania to piszcie na mój numer gadu : 38312458 . Każdy pomysł zostanie wykorzystany . 
Dziękuje 2 dziewczyną , które jako pierwszy skomentowały moje opowiadanie  :